Wąskie szczeliny, wysokie na kilka metrów ściany piaskowca i ścieżka, która co chwilę zmusza do zmiany kierunku, tworzą jedną z najbardziej niezwykłych atrakcji Gór Stołowych. Błędne Skały to miejsce efektowne, ale przed wyjazdem dobrze wiedzieć, jak wygląda przejście, ile kosztują bilety, gdzie zostawić samochód i kiedy najlepiej przyjechać. Zebrałam najważniejsze informacje, aby łatwiej zaplanować spokojną wycieczkę bez stania w kolejce i niepotrzebnego błądzenia.
To krótka, niezwykła trasa, ale wymaga dobrego planu
- Położenie: Park Narodowy Gór Stołowych, między Kudową-Zdrojem a Karłowem, na wysokości około 853 m n.p.m.
- Charakter atrakcji: naturalny labirynt formacji piaskowcowych z wąskimi przejściami i punktem widokowym.
- Czas zwiedzania: na samą trasę najlepiej przeznaczyć 45-60 minut, bez doliczania dojścia z dalszego parkingu.
- Bilet wstępu: w sezonie 2026 kosztuje 16 zł normalny i 8 zł ulgowy.
- Najwygodniejszy dojazd: górny parking, ale wymaga osobnego biletu i wjazdu o określonej godzinie.

Co właściwie zobaczysz na miejscu
To zespół osobliwych skał powstałych w wyniku długotrwałego wietrzenia piaskowca ciosowego. Woda, mróz i zmiany temperatur stopniowo poszerzały naturalne spękania, aż między większymi blokami powstały szczeliny, zaułki i skalne korytarze.
Nie jest to typowa ścieżka widokowa prowadząca szerokim szlakiem. Największe wrażenie robi właśnie zmienność przejścia. Raz idzie się wygodną kładką, a chwilę później trzeba przejść bokiem przez szczelinę albo schylić głowę pod nisko zawieszoną skałą. Formacje mają od około 6 do 11 metrów wysokości, dlatego w labiryncie łatwo poczuć się jak w naturalnym skalnym mieście.
Po drodze warto zwrócić uwagę na skały o własnych nazwach, między innymi Skalne Siodło i Kurzą Stopkę. W pobliżu znajduje się również Głaz Trzech Krzyży, związany z dawną granicą między hrabstwem kłodzkim a Czechami. Dla mnie to ciekawy dodatek do samego spaceru, bo pokazuje, że miejsce ma nie tylko walor przyrodniczy, lecz także lokalną historię.
Na końcu trasy czeka punkt widokowy. Przy dobrej pogodzie można zobaczyć Szczeliniec Wielki i Mały, czeską Broumovską Vrchovinę, okolice Machova, a czasem nawet Karkonosze. Widok jest otwarty, dlatego najlepiej nie traktować całej wycieczki wyłącznie jako przejścia między skałami.
Jak wygląda trasa i ile czasu trzeba zaplanować
Sam labirynt nie jest długi, ale przejście zajmuje więcej czasu, niż sugerowałaby mapa. W wąskich fragmentach ruch odbywa się wolniej, a w sezonie trzeba czasem poczekać, aż grupa przejdzie przez najciaśniejsze miejsce. 45 minut to rozsądne minimum, natomiast z fotografowaniem i krótkim odpoczynkiem lepiej zarezerwować około godziny.
Najwygodniejszy wariant z górnego parkingu
Po zaparkowaniu samochodu przy górnej części trasy do wejścia jest bardzo blisko. To opcja dobra dla rodzin z małymi dziećmi, osób starszych i wszystkich, którzy chcą zobaczyć labirynt bez długiego podejścia. Trzeba jednak pamiętać, że opłata za wjazd na parking nie zastępuje biletu na trasę.
Przejście wymaga stabilnego obuwia. Nawet w ciepły dzień skały mogą być wilgotne i śliskie, a po deszczu problem jest jeszcze większy. Nie polecam klapek, sandałów z gładką podeszwą ani obuwia miejskiego. Wózek dziecięcy również nie sprawdzi się na tej trasie, ponieważ część przejść jest bardzo ciasna i ma nierówną nawierzchnię.
Przeczytaj również: Świdnicka Wrocław - spacerem po historii i kulturze miasta
Dłuższe dojście z Polany YMCA
Osoby, które nie chcą korzystać z górnego wjazdu, mogą zostawić samochód przy Polanie YMCA i podejść pieszo. Niebieski szlak ma około 3,5 km w jedną stronę, a zielona ścieżka dydaktyczna około 4,7 km. W praktyce oznacza to co najmniej kilka godzin na całą wycieczkę, zwłaszcza gdy doliczymy zwiedzanie labiryntu i przerwy.
Ten wariant bardziej przypomina pełnoprawną górską wędrówkę. Wybieram go wtedy, gdy zależy mi na ruchu i spokojniejszym kontakcie z lasem, a nie tylko na szybkim obejrzeniu głównej atrakcji. Przy krótkim pobycie w regionie wygodniejszy będzie jednak górny parking.
Bilety, parking i godziny wejścia
Trasa turystyczna jest biletowana i obowiązuje na niej limit 350 osób na godzinę. Park Narodowy Gór Stołowych zaleca zakup biletu online, szczególnie w wakacyjne weekendy oraz podczas długich weekendów. W sezonie 2026 bilet normalny kosztuje 16 zł, a ulgowy 8 zł.
| Rodzaj opłaty | Cena | Praktyczna uwaga |
|---|---|---|
| Bilet normalny na trasę | 16 zł | Dotyczy przejścia przez labirynt |
| Bilet ulgowy na trasę | 8 zł | Trzeba mieć dokument potwierdzający ulgę |
| Wjazd samochodem lub motocyklem na górny parking | 40 zł | To osobna opłata, niezależna od biletu wstępu |
| Wjazd pojazdem przewożącym osoby z niepełnosprawnością | 20 zł | Obowiązują zasady określone przez park |
| Wjazd autobusem | 80 zł | Wymaga uwzględnienia organizacji ruchu wahadłowego |
| Parking na Polanie YMCA | 5 zł za rozpoczętą godzinę | Warto sprawdzić oznakowanie na miejscu |
Wjazd na górny parking odbywa się wahadłowo. Samochody wjeżdżają od pełnej godziny do 15. minuty, a zjazdy są organizowane mniej więcej od 30. do 45. minuty po pełnej godzinie. Bilet na parking najlepiej rezerwować na tę samą godzinę co wejście na trasę, aby nie stracić czasu na oczekiwanie.
Godziny funkcjonowania zmieniają się w ciągu sezonu. Najdłużej trasa działa latem, a jesienią czas zwiedzania jest krótszy.
| Okres | Godziny udostępniania trasy |
|---|---|
| Do 31 maja | 9:00-19:00 |
| 1-14 czerwca | 9:00-19:00 |
| 15-30 czerwca | 8:00-20:00 |
| Lipiec | 8:00-20:00 |
| Sierpień | 8:00-19:00 |
| Wrzesień | 9:00-18:00 |
| Październik | 9:00-16:00 |
| 1-11 listopada | 9:00-16:00 |
Poza sezonem albo przy trudnych warunkach pogodowych zasady mogą się zmienić, dlatego przed wyjazdem sprawdzam aktualny komunikat parku. Dzieci do lat 7 mogą korzystać z bezpłatnego wstępu, ale w przypadku ulg zawsze trzeba mieć przy sobie dokument uprawniający do zniżki.
Kiedy przyjechać, żeby uniknąć tłoku
Największy ruch pojawia się w lipcu i sierpniu, zwłaszcza między późnym rankiem a wczesnym popołudniem. Wtedy wąskie przejścia tracą część uroku, bo spacer zamienia się w powolne przesuwanie za większą grupą. Najbardziej komfortowe są godziny poranne oraz późne popołudnie.
Dobrym wyborem są również dni powszednie poza wakacjami. Wiosną i jesienią trzeba liczyć się z niższą temperaturą w cieniu oraz mokrymi skałami, ale światło bywa wtedy bardzo korzystne do zdjęć. Zimą labirynt może wyglądać wyjątkowo, jednak oblodzenie i ograniczona dostępność sprawiają, że jest to wariant dla osób przygotowanych na górskie warunki.
Przed wejściem warto sprawdzić prognozę nie tylko dla Kudowy-Zdroju, ale także dla wyższych partii Gór Stołowych. Różnica temperatur może być odczuwalna, a mgła potrafi szybko ograniczyć widoczność na punkcie widokowym.
Co zabrać i czego lepiej nie robić
Na krótką trasę nie trzeba pakować dużego plecaka, ale kilka rzeczy realnie poprawia komfort. Ja postawiłabym przede wszystkim na buty z przyczepną podeszwą, cienką warstwę przeciwdeszczową i wodę. Przy słonecznej pogodzie przyda się także nakrycie głowy, ponieważ część podejścia i punkt widokowy nie dają pełnej osłony.
- Buty trekkingowe lub sportowe z bieżnikiem zamiast gładkiej podeszwy.
- Mały plecak, który nie będzie zahaczał o skały w ciasnych przejściach.
- Warstwa przeciwdeszczowa, nawet przy dobrej prognozie.
- Telefon z naładowaną baterią, ale bez wchodzenia poza wyznaczoną trasę dla lepszego zdjęcia.
- Dokument do ulgi, jeśli kupiono bilet ulgowy.
Najczęstszy błąd to przyjazd bez rezerwacji w popularny weekend i założenie, że bilet zawsze kupi się na miejscu. Drugi problem to zbyt lekkie obuwie. Trasa nie jest wymagająca kondycyjnie, lecz jej nawierzchnia i ciasne przejścia wymagają ostrożności.
Jak połączyć labirynt z innymi atrakcjami
Zwiedzanie można połączyć ze Szczelińcem Wielkim, który jest najbardziej znanym szczytem Gór Stołowych. Obie atrakcje dzieli niewielka odległość samochodem, ale nie warto planować ich zbyt ciasno w godzinach szczytu. Na każdą trasę obowiązuje osobny bilet i osobny limit wejść.
Dobrym uzupełnieniem wyjazdu jest Kudowa-Zdrój z parkiem zdrojowym i pijalnią wód. Przy dłuższym pobycie można także rozważyć Skalne Grzyby, gdzie występują formacje przypominające wielkie grzyby, baszty i skalne bramy. To spokojniejsza propozycja dla osób, które po zatłoczonym labiryncie chcą jeszcze przejść się po lesie.
Trzeba tylko zachować rozsądne tempo. Połączenie dwóch dużych atrakcji jednego dnia ma sens, gdy bilety są zarezerwowane z odpowiednim zapasem, a kierowca uwzględni czas na parkowanie i ruch wahadłowy. W przeciwnym razie lepiej potraktować każdą z nich jako osobny punkt wycieczki.
Najlepszy plan na spokojny dzień w Górach Stołowych
Najprostszy wariant wygląda tak: przyjazd rano, zaparkowanie przy górnej części trasy, przejście labiryntu, punkt widokowy i później obiad w Kudowie-Zdroju albo Karłowie. Taki plan pozwala zobaczyć najważniejsze miejsca bez pośpiechu i zostawia margines na opóźnienia.
Gdy zależy mi na dłuższym spacerze, wybieram Polanę YMCA i dojście niebieskim szlakiem. To rozwiązanie wymaga więcej czasu, ale daje pełniejsze poczucie górskiej wycieczki. Niezależnie od wariantu dobrze zarezerwować bilet wcześniej, przyjechać poza największym tłokiem i potraktować wąskie przejścia jako część przygody, a nie przeszkodę.
